Dlaczego oprocentowanie kart kredytowych jest tak wysokie?

17 lutego 2021
Category: Bank Of America

Opublikowany 23 czerwca 2020 przez Ben Carlson

Hossa obligacji w USA zbliża się teraz za 40 lat. To 40 lat spadających rentowności obligacji rządowych. W chwili pisania tego tekstu, obligacje skarbowe osiągały wysoki poziom poniżej 1,5% (30-letni termin zapadalności) do niskiego poziomu poniżej 0,2% (trzymiesięczne bony skarbowe).

Rentowność papierów skarbowych działa jako punkt odniesienia, który wpływa na stopy procentowe kredytów konsumenckich.

Dochody z kredytów hipotecznych nadal osiągają nowe najniższe poziomy w historii z tego powodu:

Oprocentowanie kredytów samochodowych jest odrobinę wyższe, ale znacznie niższe niż w przeszłości:

Zasadniczo spadły wszystkie stopy procentowe, o których możesz pomyśleć, z wyjątkiem jednej – kart kredytowych:

Z biegiem czasu doszło do lekkich spadków, ale oprocentowanie kredytów na kartach kredytowych pozostaje mocno zakorzenione na dwucyfrowym poziomie. Podczas gdy w ostatnich latach stopy procentowe na całym świecie spadały, wzrosły oprocentowanie kredytów na kartach kredytowych.

Istnieje wiele powodów, dla których ludzie wskazują na sztywność stawek kart kredytowych:

  • Standardy kredytowe są znacznie niższe w przypadku kart kredytowych
  • Pożyczki są niezabezpieczoneKonsumenci mają pełną władzę w zakresie tego, kiedy i jak korzystać z przyznanego im kredytuW przypadku kart kredytowych ryzyko zaległości jest większe niż w przypadku innych pożyczekRozumiem wszystkie te powody i fakt, że niezabezpieczony dług jest tym, który ma największy sens. Ale to nie mówi całej historii. Po pierwsze, wskaźniki zaległości w kredytach kart kredytowych faktycznie znacznie spadły w ostatnich latach, ponieważ konsumenci naprawiali swoje bilanse po kryzysie finansowym:

    Innym powodem, dla którego stawki kart kredytowych pozostają tak wysokie, jest zwykła, stara bezwładność. Banki zawsze naliczały wysokie oprocentowanie kart kredytowych, więc nadal to robią. Ponieważ to jest sposób, w jaki zawsze to robiliśmy, jest to równie dobry powód, jak każdy inny, gdy masz do czynienia z zakorzenionymi pomysłami.

    Co zaskakujące, we wczesnych latach bankowości banki niechętnie oferowały dużo kredytów konsumenckich, ponieważ wiedziały, że może to być niebezpieczne i chciały chronić ludzi przed ryzykiem finansowym.

    Rozwój klasy średniej w latach pięćdziesiątych położył kres tej koncepcji dość szybko, kiedy ludzie zdecydowali, że wydadzą pieniądze, których jeszcze nie mieli. Od 1958 do 1990 roku nie było ani jednego roku, w którym niespłacone zadłużenie konsumenckie nie było wyższe niż rok wcześniej.

    Duży wpływ na to miał wzrost liczby kart kredytowych.

    Bank of America był pierwszym dużym bankiem, który zrozumiał tę zmianę wzorców wydatków. Po II wojnie światowej, gdy byli świadkami wzrostu o 700% kredytów ratalnych, zaczęli testować BankAmericard.

    Inicjatywa BankAmericard została wdrożona przez człowieka imieniem Joseph Williams, który wpadł na pomysł, jak ustalać oprocentowanie karty kredytowej, patrząc na poprzednie wersje poszczególnych firm. Joe Nocera wyjaśnia, jak to zadziałało w swojej książce A Piece of the Action :

    Williams miał przyjaciół w Sears and Mobil Oil i ci przyjaciele potajemnie pozwolili swojemu zespołowi obserwować ich operacje kredytowe. Nawiasem mówiąc, z tych ostatnich badań wyłoniło się wiele standardowych cech kart kredytowych, które pozostały niezmienione do dziś. Z badania wyłonił się pomysł miesięcznego okresu karencji, czasu, w którym klienci mogliby spłacać swoje salda bez obciążania nimi odsetek, podobnie jak pomysł pobierania 18 procent rocznie od pożyczek na karty kredytowe – liczba ta byłaby pozornie utrwalony na następne trzydzieści lat, mimo że każdy inny rodzaj stóp procentowych podlegał gwałtownym wahaniom. W grę wchodziła żadna czarna magia: Bank po prostu założył, że jeśli miesięczny okres karencji i miesięczne oprocentowanie w wysokości półtora procenta (czyli 18 proc. Rocznie) wystarczy dla Sears z pięćdziesięcioletnim doświadczeniem kredytowym, to dobrze wystarczy dla Bank of America.

    Ta karta została wysłana do ludzi w całym kraju, co było właściwie pierwszą masowo produkowaną konsumencką kartą kredytową. Bank of America ustalił oprocentowanie na podstawie warunków kredytowych stosowanych przez Sears w przeszłości.

    Jednym z powodów, dla których te wysokie stawki się utrzymywały, jest to, że Williams nie docenił chęci lub zdolności konsumenta do spłaty salda każdego miesiąca. Początkowo zakładał, że tylko 4% użytkowników kart będzie zalegać z płatnościami.

    Rzeczywisty współczynnik zaległości w tej pierwszej partii kart wynosił 22%. Bank nie zawracał sobie głowy powołaniem działu windykacji, ponieważ był przekonany, że nie będzie musiał martwić się o ściąganie pożyczek. Nie stworzyli też żadnych przeciwwskazań do oszustw, które natychmiast się rozprzestrzeniły.

    Co oznaczało, że Bank of America stracił blisko 20 milionów dolarów w ciągu pierwszego roku operacji kartami kredytowymi na dużą skalę, co było prawdziwymi pieniędzmi w latach pięćdziesiątych. Williams, architekt BankAmericard, zrezygnował wkrótce po zmaterializowaniu się tych strat.

    Ale wtedy wydarzyła się zabawna rzecz.

    Wykorzystanie kart kredytowych gwałtownie wzrosło. Konsumenci stawali się coraz wygodniejsi w zaciąganiu długów, a dział kart kredytowych Bank of America szybko stał się rentowny, zgarniając prawie 13 milionów dolarów 10 lat później.

    Całkowite zadłużenie z tytułu kart kredytowych w USA wynosi obecnie zaledwie 1 bilion dolarów. W nowym sezonie Against the Rules Michael Lewis szacuje, że firmy obsługujące karty kredytowe zarabiają około 100 miliardów dolarów rocznie na opóźnionych opłatach i odsetkach.

    To całkiem niezły interes. A biznes jest tak dobry w porównaniu z innymi opłatami płaconymi przez sprzedawców, że karty kredytowe mogą oferować zachęty tym, którzy nawet nie płacą odsetek, w postaci punktów premiowych za gotówkę, podróże, zakupy itp.

    Wielu decydentów próbuje wymyślić sposoby na ułatwienie życia dla finansów ludzi, gdy przechodzimy przez ten kryzys.

    Jednym ze sposobów złagodzenia obciążenia finansowego wielu konsumentów mogłoby być znalezienie sposobu na obniżenie stawek kart kredytowych do bardziej rozsądnych poziomów.

    Czy to ma sens, że stawki te są wyższe niż w przypadku innych form pożyczek?

    Czy to ma sens, że stawki te w ogóle się nie zmieniły, nawet w obliczu spadków gdzie indziej?

We use cookies to provide you with the best possible experience. By continuing, we will assume that you agree to our cookie policy